czwartek, 1 grudnia 2011

Drewniane

Wczoraj w południe wylazło słońce. Pomyślałam sobie - zdjęcia porobię! Poleciałam po aparat, półgłówka, korzeń, biżutki i tło. Zniosłam to na dół pod drzwi tarasowe. Ustawiłam. Zawiesiłam półgłówkowi kolczyk. Słońce schowało się za chmurami... Potupałam nóżką, ale zdjęcia porobiłam i tak, bo zaległości mam straszne.

Poniżej - z serii kolorowych eksperymentów - naszyjnik z drewnianych koralików czarno-fioletowo-różowy.



I z trochę innej parafii - kolczyki gronka z akrylowych koralików - pomimo swojej wielkości bardzo lekkie.

13 komentarzy:

  1. Ależ Ty rekompensujesz półgłówkowi jego przypadłość! Musi być w pełni szczęśliwy mnogością tych pięknych ozdób:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedługo wszystkie mu będziemy zazdrościć, że może nosić, przymierzać takie piękne biżuteryjne cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna biżuteria :) drewniaczki super! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę ,że narzekanie na zdjęcia mamy już we krwi:)
    jeśli to nie tajemnica ,to podpowiedz:
    co jest tłem owych zdjęć ?
    wiem,że dobrze mieć szare tło,ale z czego ?
    z papierem mi nie wychodzi :(
    podoba mi się np. pierwsze zdjęcie
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Magaro - tłem jest najzwyklejszy w świecie arkusz kartonu. Kiedyś był czarny, ale nieco wyblakł :) A wygląda na taki pseudoszary, bo się światło po nim "ślizga". Pozdrawiam i wszystkim dziękuję za miłe komentarze!

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki serdeczne
    spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze piękne!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękności! te kolczyki są po prostu magiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć. jednak to prawda, że pogoda jak kobieta...:) Piękne biżutki. Tylko ta modelka mi się nie podoba:) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo fajne korale takie cukiereczki
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń