sobota, 9 czerwca 2012

Truskawki i błękity w srebrze

Na początek mój pierwszy biszkopt - wg przepisu z Kuchni Polskiej, z kremem wg pomysłu własnego, truskawkami z rynku i galaretką z paczki :)


Przepis będzie na blogu Ojca Dyrektora.

A teraz moje wczorajsze dzieło - naszyjnik z wisiorkiem. Nakładany przez głowę, długi (bo prawie do pępka).  Kule turkusu, duże kule lawy wulkanicznej, perły seashell i koral niebieski połączyłam posrebrzanymi ogniwkami o długości 4cm.


Ja go widzę na białej lnianej tunice :)


P.S. A kocur stał się Tuptusiem - bo tuptając w trakcie głupawki tupie tupocząco :)

8 komentarzy:

  1. Kuszący biszkopt, nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli ciasto smakuje tak jak wygląda to ja chcę całą blachę:D Naszyjnik jest piękny:) Bardzo mi się podoba tak jak kociak:) Kocham kociaki i koty i kotki:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznee ... :d
    Świetny BLOG ^_^
    Zapraszam do siebie *_*
    www.everyday-smart.blogspot.com
    + Liczę na nowych obserwatorów ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Biszkopt, truskawki, krem - musi być pyszne :) A naszyjnik śliczny! No i na dodatek w niebieskościach :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Biszkop wyszedł pierwsza klasa, korale sliczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda apetycznie, mój pierwszy biszkopt jeszcze przede mn, ale powoli się do niego zbieram

    OdpowiedzUsuń